Odkrywcy – trekking do Wielkiego Kanionu

USA

Opis wyjazdu:

Wiosna kojarzy nam się z budzącą się do życia naturą i taka właśnie będzie ta wyprawa.


Z wiosną czekają nas idealne warunki do trekkingu po Parkach Narodowych Utah, Arizony czy Nevady. W Lake Tahoe końcówka sezonu narciarskiego i szusowanie w bikini…tak, w bikini. Pierwsze ślady wybudzonych z hibernacji niedźwiedzi, kwitnąca roślinność, lecz jeszcze zimne noce, przymrozki, a nawet śnieg, do tego lodowata woda jeziora Tahoe.

Odwiedzimy takie miasta ikony jak: San Francisco, Las Vegas czy Los Angeles. Wyprawa ta, choć niewątpliwie wymagająca, zadowoli każdego amatora niezwykłych widoków, a „wisienką na torcie” będzie trzydniowy trekking w głąb Wielkiego Kanionu, do indiańskiej wioski Supai.

Nie na darmo zabieramy Was na spotkanie z jednym spośród siedmiu cudów świata natury. Zaufajcie – wiemy, co robimy.  Więc co, zaczynamy naszą przygodę?

WYJAZD Z POLSKIM PILOTEM

Terminy:

14 marca 2020 – 29 marca 2020

20 marca 2021 – 04 kwietnia 2021

Cena:

2700 USD + przelot

Czas trwania

16 dni

Ilość uczestników

od 6 do 9 osób

Dla kogo

wyprawa dla poszukiwaczy przygód i aktywnego zwiedzania.

Poziom trudności

Dla każdego

Cena zawiera

Zobacz
  • opiekę doświadczonego miejscowego polskiego pilota na terenie USA,
  • 11 noclegów na trasie wyprawy ( hotele i pokoje 2 osobowe + 10 american breakfast),
  • 3 noce pod chmurką / pole namiotowe Havasu Falls, wstęp na teren Indiański, sprzęt biwakowy (namioty, karimaty, śpiwory, lampki),
  • wine passport / Napa –dający 50% zniżki podczas degustacji
  • samochód – VAN do naszej dyspozycji przez 17 dni,
  • wstęp do Kanionu Antylopy,
  • wstępy do Parków Narodowych i stanowych: Death Valley, Valley of Fire, Zion, Grand Canyon, Sedona, Joshua Tree,
  • wypożyczenie rowerów w San Francisco,
  • prom Sausalito,
  • Cable Car – San Francisco,
  • opłaty drogowe, mostowe, parkingi, koszty organizacyjne w USA.
  • ubezpieczenie NW i KL

Cena nie zawiera

Zobacz
  • Przelotu na trasie Warszawa – San Francisco, Los Angeles – Warszawa (koszt od ok. 2.500,00 PLN),
  • ESTA (14$) lub wizy do USA ( 160 $),
  • wyżywienia (ok. 30 – 40 $/dzień) każdy z nas ma swoje gusta kulinarne, dbając o dobro każdego z Was będziemy starać się spełnić wszelkie zachcianki,
  • śniadania podczas pobytu w Hotel-Kasyno w Las Vegas, NV
  • wyżywienia podczas pobytu w Grand Canyon na polu namiotowym (szacowany koszt wyżywienia 50 $/ os),
  • dopłaty do pokoju jednoosobowego,
  • wstępu do obiektów (poza parkami wyżej wymienionymi): muzea, parki miejskie,
  • atrakcji fakultatywnych podczas wyprawy jak: Gondola – Lake Tahoe. (cennik planowanych atrakcji poniżej,
  • napiwków w restauracjach,
  • wydatków własnych.

Pliki do pobrania:

  • Plan wyjazdu
  • Przydatne informacje

Plan wyprawy:

1

WARSZAWA – San Francisco, CA

Spotkanie na Międzynarodowym Lotnisku Okęcie w Warszawie – hala odlotów przy stanowisku odpraw MK Tramping, ok. 2 godz. przed planowanym odlotem. Wylot do San Francisco.

Na miejscu czeka już na nas pilot, pełen wigoru i sił do pracy, z którym udajemy się do hotelu. Prysznic, kolacja
 i dla tych, którzy jeszcze nie opadli z sił, przejazd pod siedziby główne Facebook i Google.

2

San Francisco, CA – Napa Valley, CA

Można by tu spędzić lata, a i tak nie wszystko ,,ogarnąć”. Skupiamy się więc na „must see”,  na tym, co zobaczyć musi każdy turysta. Pierwsza atrakcja to Cable Car – symbol miasta, tramwaj linowy, którym to mkniemy falowanymi uliczkami ku Fisherman’s Wharf, jednej z największych atrakcji turystycznych SF. Pier 39, gdzie zobaczymy wylegujące się w porcie, lwy morskie. Następnie, obowiązkowo zupa z mięczaków (clam chowder), po czym ulubiony punkt programu naszej wyprawy; wypożyczenie wcześniej zarezerwowanych rowerów i wyruszenie na podbój Golden Gate. Trasa liczy około 8 mil (12 km) i wiedzie przez most Golden Gate do miasteczka Sausalito, skąd barką płyniemy do San Francisco, przepływającw bliskiej odległości od słynnego więzienia Alcatraz. W mieście czekają na nas jeszcze takie atrakcje jak: Ferry Building – dawny budynek portu z 1898 r., Chinatown, FiDi – dzielnica finansowa, w której wszystko kręci się wokół wielkich pieniędzy i karier, z 48-piętrowym Transamerica Pyramid, Tower Salesforce – najwyższy budynek w San Francisco, Union Square – mekka zakupoholików, przejazd rozsławioną krętą Lombard street, wreszcie Ocean Beach, gdzie będziemy próbować złapać ostatnie promienie zachodzącego Słońca. Zwieńczeniem dnia jest wizyta na Twin Peaks Summit, miejscu rozkoszy nocnych fotografów, z którego rozpościera się bajeczna panorama San Francisco.

Wieczorny przejazd w najbliższe okolice kalifornijskiej stolicy winnic – Napa Valley.

3

Napa Valley, CA – Sacramento, CA – Reno, NV

Budzi nas rześki poranek. Dziś czeka nas całodniowa wycieczka szlakami najsławniejszych win świata, a tu: wizyta w kilku kultowych winiarniach, gdzie rozkoszujemy się degustacją u źródeł. Białe, czerwone, różowe, z bąbelkami czy bez, każdemu lekko kołysze się w głowie… Czy to Toskania, czy sen?

W tym iście magicznym nastroju ruszamy w góry Sierra Navada. Po drodze mijamy stolicę Kalifornii – Sacramento, gdzie podziwiamy stanowy Kapitol z 1874r. Nieśmiało spoglądając na zegarek, udajemy się malowniczą drogą „Hwy 80” do Reno. Krótki spacer po downtown wzdłuż rzeki Truckee, obowiązkowa ruletka w kasynie. Sen.

4

Reno, NV – Lake Tahoe– Bishop, CA

Wiosna w Lake Tahoe zwala z nóg. Najwyższe partie gór wciąż lśnią swą bielą, wzmożona aktywność flory i fauny przyprawia o obłęd, a słońce i wiosenna temperatura Kalifornii nadają ton każdego dnia.

Wizyta w górach Sierra Nevada na pewno pozostanie Wam w pamięci na długie lata. Jako, 
że przewodnik to „miejscowy ziomek”, zaplanujemy ten czas wspólnie tak, aby każdy z Was mógł zaspokoić potrzeby swojego „ego”. Znając każdy zakamarek, chcemy przedstawić Wam nasze propozycje tak, aby pobyt w Lake Tahoe stał się pretekstem do rychłego powrotu. Musimy pamiętać, że tutaj jest zima i wachlarz atrakcji jest troszkę ograniczony na wysokości 1897m n.p.m., lecz wielość propozycji, które dla Was mamy, na pewno zadowolą każdego.

Ufamy miejscowym, oni wiedzą co robią.

Ruszamy na południe zatrzymując się w Bridgeport, na dzikich gorących źródłach. Nasączeni minerałami zjawiamy się w Bishop na nocleg.

5

Bishop, CA – Dolina Śmierci – Las Vegas, NV

Oczy otworzy nam przepiękne ośnieżone pasmo gór Sierra Nevada i wtulony w nią granitowy szczyt Mount Whitney 4421 m n.p.m.(14 505 stóp), najwyższy szczyt kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych.

Ruszamy do Death Valley National Park, a w nimDante’s View, z którego rozpościera się piękny widok na całą Dolinę Śmierci, Zabriskie Point, Badwater – to najniżej położone miejsce w Ameryce Północnej: 85,5 mp.p.m.i z odnotowaną najwyższą temperatura powietrza 56,6°C,Artist Point – kolorowe wzgórza gdzie skały wyglądają jakby je ktoś pomalował, a swoje kolory zawdzięczają utlenianiu się różnych metali. Pogoda powinna być cudowna, a budząca się do życia roślinność wprawi nas w osłupienie. Marzec w Dolinie Śmierci jest boski.

Wreszcie docieramy do Las Vegas i myślę, że nikomu nic więcej tłumaczyć nie trzeba, dolar na środku pustyni, którego nigdy się nie wygrywa. To miasto nigdy nie zasypia, więc i my puścimy się w wir hazardowej rozpusty z nadzieją,  że nazajutrz wszyscy będą gotowi do dalszej drogi.

6

Las Vegas, NV – Hoover Dam- Springdale, UT / Zion NP

Po ekscytująco cichej nocy i późnym śniadaniu  czas na regenerację. Dzień na złapanie wiatru w żagle, szybki rzut okiem na Vegas i ruszamy zobaczyć gigantyczną zaporę Hoover Dam znajdującą się na rzece Colorado, która to spełnia funkcję elektrowni.

Następnie odwiedzimy Dolinę Ognia – pierwszy stanowy park w Nevadzie, jego marsjańskie kolory przyprawiają o obłęd.

Wieczorny przyjazd do Springdale w stanie Utah, u bram Parku Narodowego Zion, gdzie spędzimy jutrzejszy dzień.

7

Zion National Park – Page, AZ

Park Narodowy Zion przez mormońskich osadników zwany Zion – Syjon, co oznaczało miasto idealne i rzeczywiście w Parku jest jak w Raju, znajdują się tam: urwiska skalne, wodospady, rzeki.  
Zion zbudowany jest ze skał piaskowcowych, które tworzą płaskie stoliwa, kręte kaniony 
i malownicze formy skalne przypominające zamki, iglice i wieże. Teren parku rozcięty jest głęboką doliną Rzeki Dziewiczej (Virgin River). Pokusimy się o 7,5 km trekkingu ku Angels Landing, znajdujący się na wysokości 1765 m n.p.m., z którego rozpościera się bajeczna panorama parku. Przed nami takie atrakcje, jak: Walters Wiggles, Scout Lookout i tu podejmiemy decyzję adekwatną do Waszych upodobań i warunków pogodowych: zdobywamy szczyt Angels Landing czy podążamy mniej wymagającym West Rim Trail. To był jeden z tych dni w życiu „chwilo trwaj”. Upojeni barwami szczęścia ruszamy na nocleg do Page w Arizonie, bo jutro przed nami kolejny marsjański dzień.

8

Page, AZ – Antylope Canyon, Grand Canyon –  Flagstaff, AZ

Rześki poranek na ochłodę głowy, bo dziś olbrzymia dawka widoków niczym z filmów science fiction. Na początek Antylope Canyon, to chyba jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie dane nam jest odwiedzić w Arizonie. Abstrakcyjne  kształty, przez tysiące lat formowane przez wiatr i wodę w czerwonych skałach, wprawiają w osłupienie. Bajkowe, fenomenalnie oświetlone, niezwykle barwne  przestrzenie wewnątrz skał; wszystko to bardziej przypomina gigantyczne dzieło sztuki, niż wnętrze kanionu. Pozorną, bo przecież powstałą bez udziału człowieka precyzję tych form można porównać tylko z doskonałością komputerowych renderingów 3D. Gra świateł i kolorów „powala na kolana”. Prześliczne, zachwycające, wprost niewiarygodne! Czerwień, żółć, purpura, granat – gra świateł we wszystkich możliwych odcieniach. To wprost niewyobrażalne, aby natura stworzyła coś tak pięknego. Ale to dopiero początek wrażeń na dziś.

Następnie udajemy się do Horseshoe Bend. W tym miejscu rzeka Kolorado, płynąca od jeziora Powell, zatacza łuk o 270° 
w malowniczym kanionie Glen Canyon, tworząc niepowtarzalny kształt podkowy. Ale to jeszcze nie koniec, bo zwieńczeniem dnia będzie zachód Słońca podziwiany z południowej krawędzi Grand Canyon (South Rim). Nie da się ukryć, że ta pora dnia zapiera dech w piersiach……. Książkę można napisać, ale na pewno to trzeba zobaczyć na własne oczy. Słoneczko chyli się ku zachodowi, a my 
z wrażenia nie wiemy jak?, co?, gdzie? i kiedy?.

Ruszamy dalej 2h drogi do Flagstaff, kolacja i sen.

9

Flagstaff, AZ – Sedona – Seligman, AZ

Duchy Indian Navajo i Hopi będą nam towarzyszyły przez cały dzień zwiedzania tej uroczej, pustynnej okolicy. Będziemy mieli okazję podziwiać fantastyczne formacje skalne o dumnej nazwie Navajo Red Rocks, wznoszące się na wysokość ponad 1.900 m, majestatyczne kaniony, wplecione w otaczające miasto góry, jedyne tego rodzaju trasy trekkingowe. Na pierwszy ogień zwiedzamy park wodny „Slide Rock State Park”, stworzony przez naturę, następnie pokusimy się o trekking naszą ulubioną pozycją Devil’s Bridge trail, naturalnie uformowany most z czerwonego piaskowca, który na pewno jest atrakcją dla tych, którzy bez adrenaliny żyć nie potrafią, po czym zobaczymy Chapel of the Holy Cross – wykutą w czerwonych skałach kaplicę. Powrót do Flagstaff gdzie robimy ostatnie zakupy do 
3 dniowej wyprawy w głąb Wielkiego Kanionu. Oj będzie się działo!

10

Seligman, AZ – Supai, AZ – Havasu Falls Campground, AZ

Nowy dzień, nowe wyzwania.  Przed nami Grand Canyon, jeden z siedmiu cudów świata natury. To trzeba po prostu przeżyć.

Ten trekking odbije piętno na Waszym spojrzeniu na świat!!! Obfite śniadanie, prysznic, bo przez najbliższe 2 dni nie będziemy mieć z nim do czynienia. Wypijamy kawę
 i udajemy się w kierunku Hualapai Hilltop, na parking przy szlaku Havasupai, prowadzącym do rzeczywistości jakby tylko wyimaginowanej. Przed nami 15 km szlaku z widokami niczym z „Avatara” Jamesa Camerona; magicznie wijące się wąwozy, przesmyki, pustynny klimat, różnorodne formacje skalne o niezwykłej, bogatej kolorystyce. Co jakiś czas mijają nas Indianie na koniach, to Indianie z plemienia Havasupai, należący do grupy plemion znad rzeki Kolorado. Mijamy ich osadę Supai, by dotrzeć na pole namiotowe, które będzie naszym siedliskiem przez najbliższe 3 noce. Po szybkiej kąpieli w turkusowej wodzie Havasu Falls, zasłużony odpoczynek.

11

Havasu Falls Campground, AZ

Budzi nas ZEW ……. Zastanawiamy się, czy to jawa, czy  sen. Otwieramy puchę ze śniadaniem, zęby myjemy w strumyku i ruszamy na całodniową eksplorację wnętrza kanionu, po drodze podziwiając wodospady, kaskady, malownicze wąwozy. Zapierająca dech w piersiach natura, cisza i my. Naszym celem jest rzeka Kolorado, nad którą będzie czas na osobiste medytacje i relaks. Bogaci duchowo wracamy do bazy, gdzie wieczór będzie Wam chciał upiększyć Łukasz – pokazem firedance. Namiot, świecąca się lampka, szum wodospadów i rwących strumyków, rozgwieżdżone niebo ……….. to będzie wieczór marzeń każdego Globtrottera. Cisza nocna ……

12

Havasu Falls Campground, AZ

Kolejny dzień relaxu, odpoczynku i integracji  z Indianami.

13

Havasu Falls Campground, AZ – Kingman, AZ

Z myślą „nie chcę, ale muszę” zwijamy namioty i wracamy do naszego „hyppie Vana”. Będzie dużo czasu na zdjęcia, nie będziemy forsować marszu, bo nie da się ukryć, że podejście na parking jest wymagające. Pakujemy graty i ruszamy dalej do miasta Kingman na upragniony prysznic, gdzie czeka na nas błogi spokój w hotelowym zaciszu. Odpoczynek.

14

Kingman, AZ – Joshua Trees NP – Los Angeles, CA

Ostatni iście pustynny poranek. Szybkie śniadanie i nie marnując czasu, przejazd odcinkiem „Road 66” nazywanej „Mother Road”, która w latach 30-tych ubiegłego stulecia przeżywała swoją świetność, łącząc Los Angeles i Chicago.

Miasto Aniołów to dzisiejszy kierunek, czeka nas 390 mil (620 km) przygody z piaskiem i jego urokami. W Parku Narodowym drzewa Jozuego, tak Indianie nazwali występującą tu jukę, zobaczymy tereny dwóch olbrzymich pustyń – „wysokiej” pustyni Mojave 
i „niskiej” pustyni Kolorado, które tu się spotykają. Przemierzymy ten unikatowy, zapierający dech w  piersiach pustynny krajobraz, zatrzymując się raz po raz – na fotę.

Późnym wieczorem wita nas Los Angeles, powoli zaczynamy myśleć o powrocie do kraju. Dobranoc

15

Los Angeles, CA – Airport – wylot do Polski

Poranne korki przeczekujemy przy kawce i kalifornijskim słoneczku. Ostatni dzień na amerykańskiej ziemi to Los Angeles a tu: Beverly Hills – przejazd sławną ulicą Sunset Boulevard, w której zakamarkach znajdują się jedne z najdroższych i najpiękniejszych willi na świecie oraz Rodeo Drive – najdroższa ulica w USA, wzdłuż której rozlokowane są wyłącznie luksusowe sklepy, butiki oraz hotele.W Hollywood  przejście hollywoodzką Aleją Gwiazd, w pobliżu Chinese Theatre, gdzie znajdują się odciski dłoni, stóp, autografy i wpisy prawie 200 postaci związanych z Hollywood. Rzucamy okiem na Kodak Theatre, w którym rozdawane są Oskary. Podjeżdżamy i podchodzimy możliwie najbliżej słynnego napisu HOLLYWOOD.

Wieczorny transfer na lotnisko, będziemy za Wami tęsknić! Wysokich lotów.

16

Przylot do Polski

Lądowanie w Warszawie, zakończenie wyprawy.

Sukcesem każdej wyprawy jest należyte jej przygotowanie. Ważne jest nie tylko to, co włożycie do plecaka, ale przede wszystkim to, czego dowiecie się o kulturze i zwyczajach krajów, do których chcecie wyruszyć. Ta wiedza sprawi, że Wasza podróż będzie bogatsza, przyjemniejsza
i bezpieczniejsza. Tu zamieszczamy wiele przydatnych wskazówek.

 

Dokumenty:

  1. Obywatele Polski muszą posiadać ESTA bądź wizę wjazdową do Stanów Zjednoczonych
  2. Paszport (powinien być ważny dłużej niż 6 miesięcy).
  3. Dla własnego dobra należy zrobić kserokopie wszystkich ważniejszych dokumentów: paszportu strony ze zdjęciem i wizami (lub zeskanować i przesłać skany na swojego e-maila).

Kserokopie zawsze należy trzymać w innym miejscu niż oryginały.

  1. Zabieramy wszelkie legitymacje gwarantujące zniżki, np. Euro 26, ISIC.
  2. Dobrze jest też posiadać dodatkowy dokument tożsamości ze zdjęciem np. prawo jazdy.
  3. Mile widziane międzynarodowe prawo jazdy

 

Pieniądze:
Walutą w USA jest dolar (USD), który dzieli się na 100 centów. W obiegu są monety o nominałach: 1, 5, 25, 50 centów i 1 USD oraz banknoty o wartościach 1, 2, 5, 10, 20, 50, 100 USD.

Dla zabezpieczenia finansów powinniśmy mieć ze sobą oprócz gotówki – karty płatnicze. Jeśli zdecydujesz się wziąć większość pieniędzy na karcie, to pamiętaj ze nie możesz polegać tylko na jednej karcie. American Express, Master Card i Visa są powszechnie akceptowane.

 Ubranie:

 Zacznijmy od tego że jest luty, a nasza wyprawa będzie mieć wiele odcieni od zimy w Lake Tahoe po lato w San Diego, wiec oprócz standardów:

– dwie pary wygodnych butów plus klapki (Zimowo/Trekkingowe wodoodporne, adidasy)

– lekka, ciepła wodo – i wiatroodporna kurtka, strój narciarski/snowboardowy, czapka, rękawiczki

– ubranie zimowe i wiosenno-wakacyjne.

 

Co praktycznego do plecaka ?

Pakując się należy pamiętać, że prawie wszędzie w podróży można skorzystać z pralni, natomiast
w Lake Tahoe będziemy mieć swój domek z pełnym wyposażeniem. Jeśli czegoś zabraknie, wszędzie są sklepy, w których możemy uzupełnić nasze braki (zarówno te bardziej jak i mniej przewidywalne). Podczas podróży kupuje się wiele pamiątek i trzeba pamiętać, że i dla nich musi się znaleźć miejsce
w Waszym bagażu.

Duży plecak – nasz główny bagaż. Oczywiście można spakować się do torby na kółkach, lecz jeśli ktoś poważnie myśli o całodniowym backpack-u, opcja pierwsza będzie bardziej praktyczna.

Mały plecak – to nasz bagaż podręczny. W nim nosimy cenne rzeczy, takie jak aparat czy kamera oraz potrzebne drobiazgi (kosmetyki, woda itd.). W trakcie wyprawy, kiedy wychodzimy zwiedzać czy jedziemy na wycieczkę, zabieramy tylko mały plecak.

Saszetka na pieniądze i dokumenty – warto wybrać saszetkę zrobioną z przyjemnego w dotyku materiału (nosimy ją pod koszulą na szyi lub brzuchu).

Internet

Wi-fi jest dostępne w prawie każdym hotelu, kawiarniach i restauracjach.

Napięcie

Napięcie elektryczne 120 V, 60 Hz. Gniazdka dostosowane są do wtyczek nieposiadających bolców. Niezbędna jest specjalna przejściówka, która najlepiej nabyć w Polsce.

 

Kultura podróżowania

Pamiętajmy!

  1. To my przyjeżdżamy do czyjegoś domu i powinniśmy zaakceptować styl życia i tutejsze obyczaje.
  2. Nie krzyczmy, nie stresujmy się, bo nie jesteśmy lepsi – jesteśmy inni!
  3. Jesteśmy na wakacjach, nie wybuchajmy złością i cieszmy się podróżą taką, jaka jest, a nie taką, jaką chcielibyśmy, żeby była.

4. Wyjechaliśmy w prawdziwą podróż, aby poznać nowe i nieznane, więc nie denerwujmy się, jeśli to „nieznane” wyobrażaliśmy sobie inaczej.

 

Czy wiesz dokąd jedziesz?
Swoje wyprawy planujecie najczęściej z dużym wyprzedzeniem, dlatego warto poświęcić trochę czasu dzielącego nas od wyjazdu, na zapoznanie się z miejscem, do którego się wybieracie.

Eksploracja lasów, wycieczki górskie, wyprawy przez pustynie – to marzenia każdego podróżnika. Lecz każdy, kto odbył taką wyprawę w sposób nieodpowiedzialny, wywarł negatywny wpływ na lokalne środowisko naturalne. A przecież zachowanie i wybory każdego podróżującego mogą przyczynić się do polepszenia warunków życia innych ludzi i ochrony środowiska. Jak to zrobić?

  1. Próbuj płacić tylko lokalnym firmom. Na przykład, pij miejscowe piwo lub sok owocowy, a nie towar importowany.
  1. Pomyśl o tym, co się dzieje z Twoimi śmieciami – używaj produktów biodegradowalnych.
  2. Oszczędzaj wodę, benzynę czy elektryczność.
  3. Pomagaj chronić miejscową przyrodę poprzez przestrzeganie zasad i regulaminów, takich jak trzymanie się szlaków turystycznych czy przestrzeganie obyczajów dzikiej natury.

Nasza oferta

No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.